10 sposobów na powiększanie bazy kontaktów

Email marketing to świetny sposób na podtrzymywanie relacji z obecnymi klientami i zdobywanie nowych. Spośród użytkowników emaila 91% sprawdza pocztę codziennie, co daje niesamowite możliwości każdej firmie, która zdecyduje się na komunikację marketingową poprzez newsletter. Co więcej, aż 66% odbiorców dokonała zakupu w Internecie pod wpływem emaila promocyjnego – dane mówią więc same za siebie.

Jeśli chcesz prowadzić skuteczne kampanie email marketingowe i docierać do jak największej liczby odbiorców, musisz zadbać o to, aby dołączenie do Twojej listy mailingowej było proste, a nowo zapisani mieli odpowiednią motywację do zapisu. Poniżej przedstawiam 10 sposobów na zbieranie nowych adresów email i powiększanie swojej bazy kontaktów.

1. Formularz zapisu na stronie internetowej

Taki formularz zapisu to podstawa. Kiedy użytkownicy odwiedzają Twoją stronę internetową, warto umożliwić im proste i szybkie zapisanie do listy mailingowej. Umieść formularz zapisu nie w jednym, ale w kilku różnych miejscach: na podstronach z ofertą, historią marki czy na blogu firmowym. Pamiętaj o osobnej podstronie z formularzem kontaktowym – dzięki temu odwiedzający bez problemu nawiąże z Tobą kontakt.

(pkt 1) Formularz zapisu do newslettera

2. Formularz zapisu na fanpage’u i innych stronach social media

Choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że media społecznościowe i email marketing nie współpracują ze sobą – to tylko pozory. Na profilach social media można zastosować szereg rozwiązań wspomagających email marketing:
– formularz zapisu, np. na profilu firmowym na Facebooku,
– udostępnianie newslettera na profilach firmowych z zaproszeniem do zapisu,
– przyciski do łatwego udostępniania newslettera umieszczone w samej wiadomości.

Warto pamiętać o najważniejszym potencjale social media, czyli udostępnianiu przez samych użytkowników. To najprostszy sposób, aby o Twojej liście mailingowej dowiedziało się jak najwięcej osób.

3. Używanie landing pages

Landing page, czyli inaczej strona docelowa, to rodzaj strony internetowej zorientowanej na jeden konkretny cel – może być nim właśnie zbieranie kontaktów. Kierowanie ruchu na strony docelowe daje o wiele lepsze rezultaty niż na stronę firmową, gdzie znajduje się zbyt wiele informacji, które mogą rozpraszać użytkownika. Strony docelowe idealnie sprawdzają się również przy kolejnym sposobie zbierania kontaktów, czyli…

(pkt 3) Formularz zapisu na landing page

4. Udostępnianie wartościowych materiałów za zapis do listy

Współczesny konsument codziennie przetwarza mnóstwo informacji, z których zachowuje w pamięci tylko te dla niego istotne. W rezultacie uodparnia się na tradycyjny, „przeszkadzający” przekaz reklamowy. Jeśli chcesz zdobyć uwagę klienta, spróbuj innego sposobu – marketing za przyzwoleniem. Zamiast przeszkadzać mu reklamą – zaproponuj mu, że sam wyrazi zgodę na otrzymywanie Twojego komunikatu reklamowego. Jak? Zaoferuj mu konkretną wartość. W zamian za zapis do listy wyślij darmowy poradnik, kupon zniżkowy lub miejsce na e-szkoleniu. Takie rozwiązanie daje odwiedzającemu motywację do zapisu i buduje jego pozytywną opinię o marce.

5. Konkursy

To kolejna forma korzyści dla użytkownika i dla firmy zarazem. Raz na jakiś czas możesz zorganizować konkurs, np. na swoich profilach social media lub dla klientów odwiedzających Twoją stronę internetową, w którym warunkiem udziału będzie udostępnienie określonych danych kontaktowych, w tym adresu email. Im prostsze zasady, tym więcej uczestników weźmie udział w konkursie. Może to być np. loteria z nagrodami (pamiętaj o zgłoszeniu do Izby Celnej!), konkurs na najlepsze zdjęcie z produktem, pomysł na slogan reklamowy, etc. Podczas planowania konkursu pamiętaj o napisaniu przemyślanego regulaminu (warto poradzić się prawnika) i ustaleniu przebiegu konkursu od wysyłania zgłoszeń przez wybór wygranych po ogłoszenie wyników i wysyłkę nagród. Nie zapomnij również o ewentualnych kwestiach rejestracji bazy w GIODO.

(pkt 5) Konkurs online

6. Wspólna promocja z inną marką

Masz małą bazę kontaktów, a zależy Ci na jej szybkim powiększeniu? Rozejrzyj się za partnerem handlowym, z którym możecie połączyć swoje siły i wysyłać oferty handlowe do obu grup odbiorców. Zwróć uwagę, aby była to firma proponująca podobne, jednak niekonkurencyjne produkty lub usługi, np. jeśli prowadzisz salon fryzjerski, możesz zacząć wysyłać newslettery do tej samej grupy kontaktów, co salon kosmetyczny. Koniecznie uzupełnij formularz zapisu o odpowiednią klauzulę – każda zapisana osoba powinna mieć świadomość, że zapisując się do Twojego newslettera zamierzasz udostępniać jej adres email swoim partnerom.

7. QR kody i krótkie adresy URL na materiałach drukowanych

Powiększanie bazy kontaktów nie musi odbywać się tylko w Internecie. Mnóstwo możliwości dają też bardziej tradycyjne formy promocji, np. materiały drukowane i gadżety firmowe. Możesz umieścić na nich krótki adres strony z formularzem zapisu (np. firma.pl/newsletter) albo kod QR, który po zeskanowaniu przeniesie użytkownika na landing page z formularzem zapisu. Jeśli odpowiada Ci takie rozwiązanie, upewnij się, że umieszczasz adres strony i kod QR w widocznym miejscu i że jest on odpowiednio opisany. Odbiorca musi wiedzieć, co się stanie po zeskanowaniu kodu lub wejściu na stronę. Możesz zawsze połączyć tę metodę zapisu z innymi opisanymi wyżej, np. zaoferować klientowi dodatkowy prezent lub nakłonić do udziału w konkursie.

(pkt 7) Kody QR i krótkie adresy URL

8. Akcje promocyjne, np. próbka produktu za dane kontaktowe

To rozwiązanie spodoba Ci się, jeśli masz możliwość prezentowania swoich produktów w sklepach stacjonarnych lub podczas wydarzeń, na których pojawia się wiele osób. Tutaj też pomysł opiera się na prezencie dla klienta, np. w formie próbki lub miniaturki produktu, w zamian za udostępnienie danych kontaktowych. Drobny prezent podarowany prosto do rąk zainteresowanego sprawi, że klient lepiej zapamięta Twoją markę i skojarzy ją z pozytywnym doświadczeniem.

9. Obsługa klienta – pytanie o udostępnienie adresu email, jeśli kontakt odbywa się np. przez telefon

Jeśli prowadzisz obsługę klienta przez telefon lub stacjonarnie, spróbuj zdobywać adresy email swoich klientów również tą drogą. Poproś, aby Twoi pracownicy po odpowiedzeniu na pytania klienta lub udzieleniu pomocy poprosili o adres email i poinformowali, że tą drogą będzie otrzymywać najnowsze oferty i – przykładowo – odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania a propos produktu. Nie obiecuj jednak czegoś, czego nie zamierzasz dotrzymywać. Spełniona obietnica to najskuteczniejszy sposób, aby zasłużyć na lojalność klienta. A niespełniona – na problem wizerunkowy.

10. Rejestracja

Niezależnie od tego, czy chodzi o rejestrację na portalu, rejestrację do uczestnictwa w webinarze czy skorzystania z aplikacji – przy okazji takiego procesu tworzenia konta można zaprosić użytkownika do udostępnienia swojego maila w celu zapisu do newslettera. Pamiętaj o tym, aby jasno zaznaczyć, że rejestracja łączy się z subskrypcją.

Zacznij budowanie swojej bazy kontaktów już dziś – im więcej odbiorców otrzyma Twoje wiadomości, tym większe masz szanse na zdobycie nowych klientów. Oczywiście ważne, żeby Twoje treści były zachęcające – w przeciwnym wypadku ludzie sami zaczną się z listy wypisywać.

A może masz już sprawdzoną strategię zdobywania kontaktów? Które metody sprawdzają się najlepiej? Podziel się swoimi doświadczeniami w komentarzu.

Kasia Kramnik

Jest specjalistką z zakresu social media i content marketingu. W swojej pracy łączy pasję do pisania, komunikacji i nowych mediów. Uwielbia różnorodność, co widać w portfolio marek, dla których pracowała i pracuje - od marketingu i social media po branżę farmaceutyczną i kosmetyczną. Prywatnie fanka dobrego kina i beletrystyki, entuzjastka tańca i sztuk wizualnych.

Twitter LinkedIn Google+ 

Biuro rachunkowe
już od 89zł/mc.

  • Pełna odpowiedzialność za prowadzoną dokumentację.
  • Wygodne formy dostarczania dokumentów (online, poczta, kurier)

dowiedz się więcej


  • Robert

    Fajny artykuł. Porządkuje parę spraw. Zaskoczyły mnie dane statystyczne. Ja źle reaguję na email marketing. Ale to jeszcze jeden dowód na to, że nie można oceniać rynku przez pryzmat własnych upodobań czy antypatii.