Jak prowadzić fanpage firmy na Facebooku?

Cztery informacje, które zmieniły moje podejście do prowadzenia fanpage’a i pozwoliły mi na utrzymanie luźnego podejścia przy jednoczesnym, stałym nastawieniu na cel.

Fanpage na Facebooku zakłada się stosunkowo łatwo (przede wszystkim bezpłatnie), co skłania wiele firm do zakładania służbowych profili. Przyciągnięcie i utrzymanie fanów w stanie permanentnego zainteresowania jest trudne (i zazwyczaj nie jest bezpłatne). Przygotowałam cztery informacje, które zmieniły moje podejście do prowadzenia fanpage’a i pozwoliły na utrzymanie luźnego podejścia przy jednoczesnym, stałym nastawieniu na cel.

1. Zły fanpage, to fanpage, który nie spełnia swoich celów

Zakładając fanpage powinniśmy się zastanowić nad tym, do kogo będzie on kierowany, czyli w przypadku firm – którzy z naszych klientów będą nas odwiedzać na Facebooku. To chyba najważniejszy moment w planowaniu działań w tym portalu. Od dobrego dopasowania grupy i contentu zależy nasz sukces. Opis grupy dobrze zacząć od danych demograficznych, ale ważniejsze będą w tym wypadku dane psycho-socjologiczne. Każdy profil na Facebooku można potraktować jak profil osoby, znajomego, także fanpage firmowy powinien być kojarzony ze znajomym, którego chcemy słuchać (a właściwie czytać jego wpisy na ścianie). Musimy więc stworzyć naszym klientom nowego znajomego – profil naszej firmy.


rys1

Stworzenie wirtualnych, wymyślonych person powinno znacznie ułatwić nam zadanie. Najłatwiej jest wzorować się na kimś, kogo już znamy (np. nasz najlepszy, stały klient). W przypadku sieci H&M pomyśleć można o młodej dziewczynie (14-16 lat), która chce być zauważona wśród swoich rówieśników, chce się bawić życiem, mieć mnóstwo przyjaciół, interesuje się modą, muzyką. Nadajmy jej imię Joanna. Gdybym tworzyła fanpage H&M, to znalazłabym w internecie zdjęcie, które moim zdaniem najlepiej oddaje charakter tej wymyślonej i bardzo lojalnej fanki. Jeżeli nasz fanpage mają odwiedzać także dziewczyny, które właśnie zaczęły studia, tworzymy oddzielną personę, nadajemy jej imię, dodajemy zdjęcia itd. Następnie dostosowujemy naszą komunikację do Asi, jednocześnie zastanawiając się, kiedy zagląda ona na FB i co chciałaby wtedy przeczytać. Jak powinna wyglądać strona, którą Asia chciałaby odwiedzać. W ten sposób tworzymy cały fanpage. Oczywiście nasz profil musi być spójny z wizerunkiem naszej firmy. Jeśli firma ma zbyt oficjalny i poważny wizerunek, to możemy założyć fanpage marki lub brand heroes (popularne brand heroes: Serce i Rozum od Orange, Eksperci Tesco, Mały Głód od Danio, Orzechy M&M’s). Wróćmy jednak do Asi. Z całą pewnością będzie chciała ona zobaczyć gotowe sety z najnowszej kolekcji, żeby wiedzieć co powinna założyć do szkoły. Ale nie tylko. Chce zobaczyć młodych, wesołych ludzi – takich, których chciałaby mieć jako przyjaciół.

Z kolei fapage piwa Warka nie jest chyba kierowany do Asi, prawda?


rys2

Komunikacja Warki na Facebooku jest z całą pewnością luźna. Mimo to jest spójna z wizerunkiem marki, która stawia na spotkania ze znajomymi.


rys3

Posty są wyjątkowo luźne (słownictwo jak „melanż”, składają się na nie żarty z amerykańskiego prezydenta etc.). Czy wpływa to negatywnie na odbiór marki? Bez zerknięcia na wyniki badań nie ośmieliłabym się wyciągać wniosków, ale czy na Facebooku nie można pozwolić sobie na zdecydowanie więcej luzu? Po ilości lajków ciężko twierdzić, że fanpage nie osiąga swoich celów. Jest dostosowany do tego, co chcieliby przeczytać fani. Aż chce się zapytać „U mad?”.

2. Warto mówić obrazami

Internet nie jest czytany, tylko skanowany. Co więcej, post na Facebooku żyje bardzo krótko (potem jest zagłuszany gąszczem innych informacji). Stream rządzi się trochę prawami dżungli. W tym krótkim czasie swojego życia musi zostać wybrany, a następnie musi się rozmnożyć. W całym strumieniu wiadomości, które pojawiają się na tablicy nasz fan musi zobaczyć post marki (to też nie jest takie proste przez edge rank), zwrócić na niego uwagę, a następnie się nim podzielić.


rys4

Na pierwszy czynnik największy wpływ mają pieniądze. Na drugi i trzeci większy wpływ ma jakość contentu (choć oczywiście możemy wykorzystać voice of friends). Podczas skanowania streamu świetnie sprawdzają się obrazki. Przyciągają uwagę użytkownika. Z tego powodu najlepiej jest mówić do użytkownika obrazami – bo najpierw dotrze do niego forma graficzna, dopiero potem tekst.

3. Ściana płaczu

Często popełnianym błędem na początku prowadzenia profilu jest milczenie. Pozornie angażujemy się w postowanie, ale nie odpisujemy użytkownikom i nie nagradzamy ich za aktywność.


rys5

Jeśli fan zadaje nam pytanie, to kulturalnie byłoby na nie odpowiedzieć, prawda? Doceniony fan, to zadowolony fan, który coraz bardziej lubi naszą firmę/markę. Rozumiem wszelkie obawy o negatywne głosy. Osobom, które traktują naszą ścianę jak ścianę płaczu odpisujmy z podwójną dawką czułości. Zwracajmy na nie szybko uwagę i prośmy o opisanie problemu w wiadomości prywatnej. Dlaczego poświęcać aż tyle energii? Dwie korzyści – po pierwsze okażemy troskę (oprócz tego, że to opłacalne, to warto chyba dowiedzieć się, jaki jest powód niezadowolenia klienta), po drugie odciągniemy tę osobę od publicznego wygłaszania opinii. Jestem zwolenniczką pokojowego rozwiązywania konfliktów, a smutne posty na Facebooku traktuję jak publiczne oskarżenia. Zamiast wdawać się w taką kłótnię, lepiej porozmawiać w cztery oczy.

4. Spójność

Nasze posty nie mogą nieść tylko przekazu reklamowego, bo nikt nie będzie chciał ich czytać. Jak najbardziej powinniśmy wykorzystywać także content o większej wartości dla użytkownika. Nie musi być tylko zabawnie, jak w przypadku Warki. H&M świetnie odnalazł wartość dodaną do treści:


rys6

Ważne, żeby wszystkie dodawane przez nas treści były wciąż spójne z wizerunkiem marki, zainteresowaniami fanów i jak najbardziej naturalne. W przypadku H&M mogłaby do nas mówić starsza koleżanka, która interesuje się modą i lifestylem. W przypadku Warki kumpel, który ma fantastyczną paczkę znajomych.


rys7

Fani sami odnajdują profile tylko naprawdę znanych marek. Jeżeli chcemy wpuścić ruch na nasz profil, musimy uprzejmie otworzyć drzwi i zapraszać ludzi do środka. Na naszej stronie www obowiązkowo udostępniamy ikonę z literą „f” przenoszącą na nasz profil lub z akcją „lubię to”. Jeżeli mamy bloga firmowego, połączmy go z Facebookiem nie tylko przy pomocy treści, ale dajemy możliwość polubienia wpisu od razu na blogowej stronie. Nie zapominajmy o udostępnieniach. One są nawet ważniejsze niż lajki – w końcu wymagają od użytkownika dużo więcej energii i zapraszają kolejnych, potencjalnych fanów. Nie jest żadną tajemnicą, że mnóstwo użytkowników trafia na nasz profil dzięki konkursom. Możemy więc zachęcać potencjalnych fanów do postawienia tego pierwszego kroku.

Dla tych, którzy obawiają się zakładania fanpage’a, postowania i wchodzenia w interakcje z użytkownikami dodaję zrzut ekranu pewnej bardzo, bardzo znanej firmy. 6,4 mln fanów (popularność marki), post z 4 lajkami i dwoma komentarzami pozostawionymi bez jakiejkolwiek odpowiedzi. Wśród postów informacje dla małych dzieci, młodych nastolatków, studentów i dorosłych (także o społecznej odpowiedzialności biznesu). Jeżeli na początku nie będzie Wam szło tak, jakbyście chcieli, to przeanalizujcie działania, wyciągajcie wnioski i próbujcie dalej.


rys8

Dużo porad uzyskać można od znajomych, którzy prowadzą fanpage oraz od samego Facebooka. Bardzo popularny jest np. profil „Facebook for business”, gdzie znajdziecie dużo wskazówek dotyczących umieszczania reklam. Sprawdźcie też poradnik Moniki Czaplickiej: Reklamy na Facebooku – tips and tricks i Planowanie reklam na Facebooku.

Katarzyna Jajor

Doświadczenie w marketingu internetowym zdobywała w firmie zajmującej się tworzeniem i komercjalizacją innowacyjnych technologii IT. Współpracowała z różnymi startupami, zarówno w tworzeniu strategii, jak i ich realizacji, poruszając się w obszarach brandingu i sprzedaży. Obecnie związana z performance marketingiem w e-commerce, w jednym z największych sklepów internetowych w Polsce.

Google+ 

Biuro rachunkowe
już od 89zł/mc.

  • Jednolity Plik Kontrolny bez dodatkowych opłat.
  • Pełna odpowiedzialność za prowadzoną dokumentację.
  • Wygodne formy dostarczania dokumentów (online, poczta, kurier)

dowiedz się więcej


  • Bardzo dobry artykuł :) To prawda, że często firmy popełniają błąd tego typu, że wręcz spamują ofertą swoich usług, cały czas tylko udostępniając nowości i promocje. Trzeba zadbać o dobrą relację z naszymi fanami, również przez udostępnianie czysto lifestylowych treści.
    Pozdrawiam
    Karolina – Kingdom of Heaven

  • Maciej B

    Ludzie zazwyczaj opuszczają stronę funpage jeśli ma słabą grafikę w tle. Warto zainwestować w to trochę czasu i stworzyć coś co przykuwa wzrok. Chyba że nie masz zmysłu artystycznego to wtedy można to zlecić np na aukcji allegro.

Sprawdź ofertę,
którą mamy dla Ciebie

Biuro Rachunkowe

89zł/mc

ZALOGUJ SIĘ