LinkedIn czy GoldenLine – gdzie lepiej założyć profil?

Jeśli dopiero rozpoczynacie swoją przygodę z social media albo wchodzicie powoli na rynek pracy na pewno zastanawiacie się czym różnią się te dwa portale pracowe. Gdzie warto założyć konto? Jak można je wykorzystać? Jak skutecznie się promować? O tym wszystkim postaram się opowiedzieć w tym tekście.

GoldenLine

Nasz polski produkt, z którego korzysta 1,85 mln zarejestrowanych użytkowników. Bardzo wiele osób utworzyło tam konta, ponieważ uznali, że poszukując pracy w Polsce lepiej im posiadać profil na naszej rodzimej stronie. Równocześnie z rosnącą popularnością LinkedIn GoldenLine notuje od 2014 roku spadek liczby odwiedzin, co nie zmienia jego pozycji jako lidera tego typu stron w naszym kraju (deklasując między innymi Profeo.pl od Pracuj.pl). Jak podaje Megapanel na GoldenLine wchodzą częściej kobiety, głównie ludzie w wieku 25-34. Zdecydowana większość użytkowników portalu ma średnie lub wyższe wykształcenie, pochodzą ze wsi lub dużego miasta.

Możemy założyć tam profil osobowy, gdzie możemy dodać swoje CV, profil firmowy, gdzie możemy zbierać opinie o przedsiębiorstwie jako pracodawcy, są katalogi do przeglądania ofert, grupy, gdzie możemy się wypowiadać na różne tematy. Możemy wykupić konto rekrutera, które umożliwia przeglądanie CV (od 260 zł) – nowością jest funkcja Premium Search, która ułatwia wyszukiwanie pracowników dla zagranicznych rekruterów – lub opublikowanie ogłoszenia (490 zł).

„Za moment wejdzie też opcja dla użytkowników pozwalająca wyrazić chęć relokacji za granicę” zdradziła mi Katarzyna Wilga z GoldenLine.

Zgłaszając się do żółtego portalu możemy przeprowadzić kampanię reklamową. Jak mówią osoby, które prowadziły kampanie na obu portalach – nasz rodzimy produkt wypada w tym zestawieniu korzystniej.

Oba portale posiadają również aplikację mobilną.

LinkedIn

Zdominowany raczej przez starszych i bardziej wykształconych użytkowników. Angielskojęzyczny serwis zyskuje w Polsce z roku na rok liczbę odwiedzających. Dominują młodzi (25-34) z dużych miast, z niewielką dominacją kobiet.

Posiada wszystkie funkcje GoldenLine, a nawet więcej – Pulse, czyli możliwość publikowania blogów eksperckich czy możliwość potwierdzania umiejętności przez nasze kontakty. Są też kosmetyczne elementy jak zdjęcie w tle. Linkedin połączony jest również z portalem SlideShare, gdzie możemy zamieszczać dokumenty i prezentacje.

Więcej jest też opcji kont płatnych: znajdź wymarzoną pracę (21,99 EUR/mc), rozszerz sieć i podtrzymuj kontakty (44,99 EUR/mc lub 419,88 EUR/rok), odkryj możliwości sprzedaży (59,99 EUR/mc lub 575,88 EUR/rok), zatrudnij najlepszego kandydata (89,95 EUR/mc lub 899,40 EUR/rok).

Kampanię reklamową możemy ustawić sami, dzięki prostemu narzędziu do generowania reklam.

Czy znajdę zlecenie przez taki portal?

To pytanie zadaje sobie na pewno wiele osób zakładających profile na tych portalach. Nie ma reguły, ale doświadczenia wielu osób, które się ze mną podzieliły swoimi historiami mówią o tym, że głównie warto wykorzystywać te strony do aktywnego szukania lepszej pracy, rozwoju czy sprzedaży, bardziej niż do czekania, aż zostaniemy wybrani przez rekruterów. Chociaż oczywiście przeglądając oferty zawsze możemy trafić na coś ciekawego.

Skoro to nie pomaga w ten sposób, to może nie warto? Nic bardziej mylnego. W momencie kiedy wyślesz swoje CV osoba rekrutująca bardzo chętnie sprawdzi Twoje profile na właśnie tego typu portalach. W niektórych branżach – np. internetowych – to ogromnie ważny element decydujący o zatrudnieniu. Więcej na temat rekrutacji na stanowisko pracy w social media w filmiku z mojego raportu:

Jak zaprezentować się z jak najlepszej strony na takim portalu?

Rady wydają się oczywiste – uzupełnijmy profil, postarajmy się o korzystne, biznesowe zdjęcie (nie polecam zdjęć wakacyjnych czy z imprezy), zapraszajmy znajomych i współpracowników do dzielenia się rekomendacjami na nasz temat, uczestniczmy w dyskusjach, w których możemy coś wartościowego dodać. Linkujmy do innych naszych profili społecznościowych, dbajmy o aktualność danych.

Czy można po prostu skopiować treści ze swojego CV? Zdecydowanie nie. Oba portale oferują dodatkowe pola i możliwości w stosunku do standardowej cefałki i dlatego warto wykorzystać przestrzeń do promowania siebie i budowania personal brandingu jako specjalisty w swojej dziedzinie. Starajmy się nie tylko wypisać prace, którą mieliśmy, ale również wskazać nasze obszary działania. Zamiast szefa w firmie XYZ warto wpisać np. szef w XYZ – stworzymy Twoje logo (czy jakikolwiek inny slogan). Pamiętaj też o wykorzystaniu słów kluczowych – ułatwią pozycjonowanie Twojego profilu przez wyszukiwarki.

Zastanów się czym możesz się wyróżnić na tle wielu podobnych pracowników. Co sprawia, że jesteś wyjątkową osobą? Oczywiście z drugiej strony uważaj i przed umieszczeniem zbyt wielu informacji zastanów się jak to może zostać odebrane przez potencjalnego szefa. Dodawaj informacje, które wiążą się z pracą, którą chcesz wykonywać, choć oczywiście warto też zaprezentować się jako osoba, która ma życie poza pracą.

Jeśli możesz wpisz jakieś dane liczbowe o swoich działaniach, np. dzięki mojej pracy firma zaoszczędziła 10 tys. zł albo obsługuję klientów o łącznej wartości 50 tys. złotych. Nie zdradzaj poufnych danych, ale pokaż swoją wartość.

Nie zapominaj, że dbanie o swój wizerunek to również utrzymywanie kontaktów i dobry networking.

GoldenLine czy LinkedIn?

Ile osób, tyle opinii. Dla niektórych interface jednego lub drugiego portalu jest lepszy, wygodniejszy lub bardziej przejrzysty.

Jarosław Skupiński, HRowiec z Raben Group, podzielił się swoim doświadczeniem: „GoldenLine to dobry portal do szukania osób mało wykwalifikowanych, z niedużym doświadczeniem lub w nietypowych zawodach. Na LinkedIn prowadzę rekrutacje pracowników IT, wszystkie wyższe stanowiska, a dodatkowo rekrutacje międzynarodowe.”

Zwolennicy LinkedIn wskazują, że jest tam więcej profili i wartościowych dyskusji. Coraz bardziej rozwija się też społecznościowo, a możliwość obserwowania co dzieje się poza granicami naszego kraju jest dla ludzi bardzo kuszące.

Ci, który optują za polskim produktem przekonują, że rekruterzy często preferują nasz rodzimy produkt. Dla wielu osób nie ma znaczenia spojrzenie globalne, bo szukając pracy jako asystentka czy elektryk nie potrzebujemy szukać pracy międzynarodowo (chyba, że chcemy wyjechać). Na portalu znajdziemy na pewno osoby, które nie mówią po angielsku (które nie utworzą konta na LinkedIn). Również osoby starsze, czy mniej zaznajomione z internetem będą preferowały żółty portal. Nie możemy też zapominać, że nadal GoldenLine jest popularniejszy w Polsce niż LinkedIn.

Agnieszka Ogonowska, headhunterka, która prowadzi bloga MiejskiePrzygody.pl, zwraca uwagę na to, że nie można jednoznacznie wskazać lepszego portalu. Goldenline „będzie pomocny dla osób pracujących na stanowiskach do poziomu specjalisty włącznie”. Jako narzędzie dla szukających pracy na wyższych stanowiskach wskazuje LinkedIn. Ten drugi „ma więcej opcji szukania kandydatów przydatnych rekruterowi”. Podkreśla też, że warto wybrać angielskojęzyczny portal, jeśli szukamy pracy za granicą lub w międzynarodowej firmie w Polsce. „Jeśli głównie zależy nam na podtrzymywaniu koleżeńskich kontaktów ze znajomymi z dawnych firm” Ogonowska zaleca Goldenline.

Silną stroną GoldenLine są fora, gdzie toczą się interesujące dyskusje. Jest to duża baza wiedzy w wielu kwestiach. Przedstawiciele branż nowoczesnych – IT, social media i pokrewnych – przenieśli się na bardziej „modny” LinkedIn, ale jak przekonują przedstawiciele innych dyscyplin – nie znajdziemy tam jeszcze wiele wartościowych rozmów po polsku czy dotyczących naszego kraju. Paulina Rutecka z VerifyCustomer opowiada, że „obserwuję wiele tematów między innymi na forach dla hotelarzy. Są tam bardzo aktywni i toczą dyskusje, których nie znajdziemy w innych miejscach.” Dodaje też, że nie przekreślałaby wielu wiernych użytkowników tego portalu.

Nie tylko dla poszukujących

Oba portale umożliwiają tworzenie profili firmowych, gdzie możemy zamieszczać różne informacje i promować swoją markę – zarówno pod kątem sprzedażowym jak i employer brandingowym, czyli prezentować się jako dobry pracodawca.

Nawiązując stosowne relacje z potencjalnymi partnerami, promując produkty i markę możemy wykorzystać GoldenLine lub LinkedIn do zarabiania. Można też w ten sposób promować swoją firmę i budować jej wizerunek.

To dobry sposób dla tych z was, którzy mają własną działalność gospodarczą albo małe firmy – nie tylko dla wielkich korporacji.

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, który z tych dwóch portali wykorzystać. Każdy ma swoje zalety i wady i może się nam przysłużyć, w zależności od celu, który chcemy osiągnąć. Najważniejsze to ustalić na czym nam zależy i skutecznie do tego dążyć – niezależnie czy szukamy pracy, chcemy kogoś zatrudnić, promujemy swoją firmę, szukamy klientów czy po prostu budujemy swój personal branding.

W branży social media działa od 8 lat. Pra­cuje dla klien­tów z róż­nych dzie­dzin, przez lata zaj­mo­wała się mar­ke­tin­giem szep­ta­nym oraz przy­go­to­wy­wa­niem stra­te­gii mar­ke­tin­go­wych. Jej debiu­tancka książka “Zarzą­dza­nie kry­zy­sem w social media” nakła­dem wydaw­nic­twa Helion doczekała się dodruku po kilku miesiącach od pierwszego wydania. Często występuje jako prelegentka na wielu wydarzeniach i konferencjach branżowych.

Facebook Twitter LinkedIn Google+ YouTube 

Biuro rachunkowe
już od 89zł/mc.

  • Pełna odpowiedzialność za prowadzoną dokumentację.
  • Wygodne formy dostarczania dokumentów (online, poczta, kurier)

dowiedz się więcej


  • Maciej Misiurek

    A ja polecam założyć konto na MySkills.pl To nowy portal, dopiero od niedawna na rynku, stąd też niezbyt znany.

    Poza tymi samymi funkcjonalnościami, co w GoldenLine czy LinkedIn, wspiera także rozwój i podnoszenie kwalifikacji. Użytkownik dostaje tam możliwość zbadania swoich umiejętności, porównywania ich z innymi osobami na podobnych stanowiskach oraz, co najważniejsze, automatycznego dopasowywania szkoleń pod rozwijane umiejętności. Bo dobrze mieć swój zawodowy profil w Internecie, ale jeszcze lepiej jest pokazać przyszłym pracodawcom że (i jak) rozwijamy nasze umiejętności.
    Polecam i gorąco zapraszam. Bez obaw, dostęp i wszystkie funkcje dla użytkowników są zupełnie za free.

    • Ciekawa sprawa. Maciej, to Twój projekt?

      • Maciej Misiurek

        Tak, MySkills.pl to nasz projekt, mój i mojego świetnego zespołu :)
        Zapraszamy do rejestracji

  • Są dostępne jakieś nowe cyfry odnośnie użytkowników GL?

  • Do mnie kiedyś odezwała się spora firma, a wszystko dzięki Golden Line :) Jak widać siła tego portalu jest naprawdę spora!