Biuro Rachunkowe

od 89 zł miesięcznie

  • Obsługa JPK – bez dopłat.
  • Pełna odpowiedzialność za dokumentację.
  • Wygodne dostarczanie dokumentów.

PORÓWNAJ CENY

Zleć swoją księgowość

Pomysł na biznes. Sklep z antykami

Jesteś posiadaczem unikatowych bibelotów, przedwojennych pamiątek, a może masz możliwość ich zdobycia z różnych targów, wystawek – także zagranicznych? Pasjonujesz się „starociami” i potrafisz wycenić ich wartość? Otwórz sklep z antykami. Miłośnicy starych przedmiotów i kolekcjonerzy chętnie odwiedzają takie miejsca.

A znaleźć w nich można naprawdę unikatowe rzeczy: piękne, stare zegary, srebrne sztućce, kunsztownie wykonane papierośnice, cukiernice, patery z herbami, ale także wspaniale rzeźbione dębowe komody i inne meble, narzędzia rolnicze.

Antyki z lat… 50. i 60.

– Moim ostatnim nabytkiem jest przepiękna dębowa komoda z pocz. XX w. z wyrzeźbionymi lwami – mówi jeden z prowadzących sklep z antykami. – Przywiozła mi ją rodzina, dla której był to tylko podniszczony, całkiem niemodny staroć. Odrestaurowałem ją, prezentuje się wspaniale. Otrzymałem też od spadkobierców starego niszczejącego pochodzącego z XIX w. poniemieckiego dworku drewniany zdobiony kufer posagowy, bieliźniarkę, magiel, fortepian i drewnianą toaletkę, lampki naftowe, rzeźbiony zegar. Takie poniemieckie dworki lub pożydowskie domy są skarbnicą zabytkowych rzeczy, niestety bardzo często trudno jest ustalić ich właścicieli lub należą do gmin, które z reguły się nimi nie przejmują i niszczeją zarówno domy, jak i wyposażenie. Często też padają ofiarą bezdomnych, którzy palą zabytkowe rzeczy, aby się ogrzać. W dworku przodków moich klientów mnóstwo było jeszcze zabytkowych rzeczy, np. wialnia. Cieszę się, że chociaż przywiezione do mnie rzeczy nie pójdą w zapomnienie i będą służyć nowym właścicielom.

Skąd brać antyki? Można jeździć po wioskach i kupować stare rzeczy, które nie są już nikomu potrzebne.

– Oczywiście nie każdy chętnie sprzedaje zabytkowe rodzinne pamiątki – przyznają sprzedający antyki. – Poza tym zawsze trzeba być uczciwym i nie proponować groszy za naprawdę wartościowe rzeczy. Poza tym – co cieszy – posiadacze takich skarbów na wsiach coraz częściej doceniają piękno i wartość antyków. Kolejna sprawa to fakt, że obecnie poszukiwania unikatowych rzeczy na wsiach to już piąta fala – mnóstwo ludzi przed nami dotarło do nich wcześniej. Pamiętajmy jednak, że lata mijają i mimo że o wartości danej rzeczy decyduje często przymiotnik „przedwojenny” antykami stają się przedmioty z lat 50. i 60. ubiegłego wieku. Prawo nie precyzuje, ile lat powinien mieć przedmiot, aby zyskać miano „zabytku”.

Właściciele sklepów zapewniają, że coraz „modniejsze” staje się poszukiwanie przez klientów mebli właśnie z lat 50. i 60. – witrynek, prostych foteli obitych tkaniną w duże kwiaty, wzorzystych tapicerek, owalnych stolików, które cechuje solidność wykonania i ponadczasowość.

– Te lata były świetnym okresem w urządzaniu wnętrz – zapewnia antykwariusz. – Ostatnio sprzedałem po dobrej cenie kredens z szafą i barkiem z lat 50., z grawerowanymi szybami w motyw kwiatowy.

Ok. 50 tys. zł na start

Niektórzy eksperci z tej branży polecają kupować antyki za granicą. – W Polsce pozostałe już wartościowe i stylowe „starocie” są w bardzo złym stanie. Najlepiej jest sprowadzać antyki z Belgii, Francji, Holandii, Niemiec. Są tanie, a w dobrym stanie i naprawdę piękne.

Podpowiadają też, że można skupować np. stylowe meble i inne przedmioty w komisach i odrestaurowywać je albo kupować z pobliskich targów staroci. Czasami też ludzie chcą pozbyć się rzeczy ze strychów i sami przywożą je do takiego sklepu. Innym dobrym pomysłem jest też sklep z meblami i przedmiotami importowanymi np. z Indii lub z Turcji.

– W Polsce można znaleźć takie hurtownie – informuje jeden z antykwariuszy. – Meble indyjskie są bardzo stylowe, orientalne, wyglądają na antyczne, posiadają eleganckie wykończenia, zrobione są z egzotycznego drewna. Meble tureckie także są bogato dekorowane, o nietypowych kształtach. Klienci pytają o egzotyczne pufy ze skóry, indyjskie skrzynie na wino, tureckie stoliki w mozaikowe wzory zdobione kamieniami, meble z motywami roślinnymi, niskie sofy pokryte tkaninami w kolorach oranżu, czerwieni. Można taką ofertę dołączyć do naszego sklepu z antykami.

Eksperci w tej branży przyznają, że kluczem do sukcesu w handlu starociami to przede wszystkim wiedza dotycząca antyków i umiejętność stwierdzania ich autentyczności oraz wyceny.

– Buszując w poszukiwaniu perełek można napotkać mnóstwo falsyfikatów i podróbek, a także zapewnień ich dotychczasowych właścicieli o ich autentyczności – opowiadają antykwariusze. – I tutaj potrzebna jest ogromna wiedza, jak zwyczajnie „nie dać się zrobić w balona”.

Przyszły antykwariusz musi posiadać ok. 50 000 zł na start i zakup „staroci”. Tutaj z pomocą przyjdzie unijne dofinansowanie, własne oszczędności, a nawet z czasem – inwestorzy prywatni.

– Na zachodzie takie firmy całkiem dobrze prosperują – mówią eksperci w tej branży. – W Polsce taki biznes sprawdzi się w mieście ok. 100 tys. Przyszły właściciel musi dobrze ocenić swój lokalny rynek. Można na początek w Niemczech zakupić za 100-200 euro jakichś przedmiotów i wystawić je na lokalnych targach. Poza tym myśląc o działaniu w takiej branży trzeba zdawać sobie sprawę, że handel antykami jest opłacalny, ale nigdy nie ma gwarancji systematyczności. Dlatego trzeba być bardzo skutecznym w dotarciu do klienta za pomocą reklamy, dobrej lokalizacji najlepiej w centrum miasta. Jednakże jak w każdym biznesie – jeśli trafi się do odpowiedniej grupy ludzi – będzie on dochodowy.

Sklep internetowy lub komis

Sklep może także funkcjonować jako komis – wówczas unikniemy kosztów zakupu towaru. Osoba chcąca sprzedać cenny antyk może skorzystać z opcji oddania go w komis (lub innej umowy pośrednictwa w sprzedaży).

– Natomiast tańsze przedmioty np. z pchlich targów kupujemy na własność, na sprzedaż– mówią eksperci. – Aby nie doszło do problemów z upłynnieniem towaru, pomocne może okazać się właśnie takie zróżnicowanie formy sprzedaży – komisu w przypadku drogocennych antyków i zakupu tych mniej wartościowych. Jeśli jednak właściciel sklepu może sobie na to pozwolić – może inwestować w antyki.

Swój towar możemy też sprzedawać w sklepie internetowym, antykwariatach, wystawach, aukcjach internetowych. Dobrze będzie też nawiązać współpracę z firmą zajmującą się renowacją zniszczonych antyków i firmami dekorującymi wnętrza.

Właściciele sklepów ze starociami przypominają o możliwościach sprzedaży antyków w sieci. – Koneserzy chętnie odwiedzają takie strony internetowe, przeglądają zdjęcia zbiorów, czytają ich opisy – mówią antykwariusze. – Zdarza się, że przyjeżdżają obejrzeć dzieło, ale i tacy, którzy je po prostu zamawiają. Oczywiście każda sprzedawana przez nas rzecz posiada gwarancję autentyczności. Sprzedajemy tylko działające rzeczy. Prowadząc sklep internetowy trzeba będzie zadbać o fachowe i bezpieczne zapakowanie przesyłanej rzeczy – także barokowej komody – i zaopatrzenie się różnego rodzaju folie, tektury, gąbki i odpowiednie gabarytowo auto.

Zakładając działalność trzeba będzie oczywiście ponieść koszty założenia działalności gospodarczej, zakupu lub wynajmu lokalu (wynajem ok. 2500 zł miesięcznie), wyremontowania go, zakup samochód, środki na zakup towaru i częste wyjazdy (także za granicę), aby go kupić.

– Prowadząc taką działalność z reguły trzeba posiadać fakturę, aby udokumentować pochodzenie sprzedawanego towaru – mówi jeden z antykwariuszy. – Faktury nie byłyby potrzebne, jeśli otworzylibyśmy działalność o symbolu PKD 52.50. Z – będziemy rozliczać się z urzędem skarbowym w formie ryczałtu. Poza tym w przypadku sprzedaży staroci lub innych przedmiotów mających pewną wartość, na które nie mamy dowodu zakupu, warto ją udokumentować fakturą VAT MARŻA.

W ifirma.pl
pełna obsługaJPK

Nowy rok, nowe obowiązki dla przedsiębiorców.

Poznaj zmiany podatkowe w 2018 r.:

Nie czekaj na ostatnią chwilę.

przeczytaj nasz poradnik


Sprawdź ofertę,
którą mamy dla Ciebie

Biuro Rachunkowe

89zł/mc

ZAREJESTRUJ SIĘ