Zmiana rachunku firmowego – na co zwrócić uwagę?

Wiele osób ciągle traktuje bank, jako instytucję, z którą mariaż trwa przez długie lata. Brak odwagi do zmiany banku na lepszy powoduje, że nie tylko ponosimy niepotrzebne opłaty, ale również nasze pieniądze nie pracują w sposób optymalny. Czas to zmienić.

Istnieje wiele powodów, aby pozostać przy dotychczasowym banku. Mamy poustawiane wszystkie polecenia zapłaty i zlecenia stałe. Dobrze opanowaliśmy internetowy system transakcyjny. Znamy dojazd do placówki, a pani w okienku jest już niemal naszą koleżanką. Dlaczego mielibyśmy zmieniać ten stan?

Sprawdź aktualną ofertę i porównaj ją z konkurencją

Pierwszym i podstawowym powodem są pieniądze. Mam tu na myśli dwa konkretne rodzaje pieniędzy: te, które płacimy oraz te, których nie zarabiamy. Być może uważna inspekcja historii naszego rachunku pokaże, że każdy przelew kosztuje nas złotówkę. Jeśli robimy 10 przelewów w miesiącu, daje to łącznie kwotę ok. 120 zł rocznie. A może konto kosztuje 5 zł miesięcznie? Jest to kolejne 60 zł w skali roku. Dodając do tego opłatę za kartę płatniczą w wysokości 5 zł miesięcznie, otrzymujemy kwotę 240 zł, która każdego roku ucieka z naszego portfela.

Jeszcze ważniejsza jest oferta w zakresie oprocentowania rachunków oszczędnościowych oraz lokat terminowych. Można narzekać, że czasy są ciężkie, bo banki oferują lokaty dające zaledwie 1,5% rocznie. Mało? Bez problemu można dziś znaleźć ofertę lokat na 3% rocznie, a nawet kilka dających jeszcze wyższe oprocentowanie. Podobnie wygląda sytuacja z kontami oszczędnościowymi, gdzie możemy łączyć zalety wysokich odsetek z brakiem konieczności zamrażania pieniędzy przez określony czas.

Takie krytyczne spojrzenie na własny rachunek bankowy w świetle propozycji konkurencji pozwala na precyzyjne ustalenie, czy oferta z której korzystamy jest topowa na rynku, czy raczej ciągnie się w ogonie stawki.

Trzymaj rękę na pulsie i korzystaj z promocji

Banki same zachęcają do otwarcia u nich konta. Robią to nie tylko poprzez kampanie reklamowe i konkursy, ale również poprzez stałe korzyści, które otrzyma nowy klient otwierający konto czy zakładający lokatę. Mówiąc wprost, bank jest gotów zapłacić nam żywą gotówkę za to, że skorzystamy z jego usług. Niczym dziwnym nie jest obecnie oferowanie kwoty od kilkudziesięciu do nawet ponad stu złotych za otwarcie rachunku bieżącego w danym banku. Aby otrzymać taką nagrodę, należy najczęściej spełnić konkretne warunki, jak chociażby comiesięczny wpływ określonej sumy na konto (np. 1000 zł) oraz ilość transakcji wykonanych kartą płatniczą wydaną do rachunku. W zdecydowanej większości przypadków spełnienie warunków nie jest trudne i robi się to mimochodem, korzystając z konta w normalny sposób.

Oczywiście nie należy patrzeć wyłącznie na obiecywaną przez bank kwotę, ale również na całokształt oferty danej instytucji. Jeśli oprocentowanie lokat jest niskie, a opłaty za korzystanie wysokie, nie warto jest fatygować się i przenosić swojego rachunku.

Bezpłatne konto nie jest białym krukiem

Wielu osobom wydaje się, że bank musi na nas zarabiać. W końcu świadczy nam swoje usługi, jak również utrzymuje kosztowną infrastrukturę i sieć placówek. Między innymi z tego względu niektórzy godzą się na pobieranie drobnych opłat przy różnych okazjach. Niestety te małe kwoty składają się na całkiem pokaźną sumkę.

W obecnych czasach konkurencja w sektorze bankowym jest tak duża, że oprócz oferowania konkretnej sumy pieniędzy za pozyskanie nowego klienta, banki starają się przede wszystkim stworzyć atrakcyjną ofertę. Jej podstawowymi składnikami są miesięczna opłata za prowadzenie konta, opłata za wydanie i prowadzenie karty płatniczej, opłaty za przelewy oraz opłaty za wypłaty gotówki z bankomatów. Być może niektórzy nie uwierzą, ale najczęściej wszystkie te rzeczy możemy mieć za darmo.

W niektórych wypadkach banki wymagają spełnienia omówionych wcześniej warunków, takich jak miesięczny limit wpłat na rachunek lub liczba transakcji wykonanych kartą płatniczą. Jeśli jednak korzystamy z rachunku bankowego w sposób aktywny, nie powinna to być dla nas żadna przeszkoda. Często wystarczy wskazać pracodawcy/kontrahentowi nasz nowy rachunek do przelewania wynagrodzenia i sprawę mamy z głowy.


poradnik przedsiębiorcy, prowadzenie działalności gospodarczej
Prowadzenie firmy krok po kroku – konto firmowe

Grosz do grosza, czyli oprocentowanie lokat

Wiele osób rezygnuje z poszukiwania lepszej oferty rynkowej, zakładając, że w czasie niskich stóp procentowych niemal zasadą jest, że środki zgromadzone na lokatach nie zyskują na wartości, ale “marnują się”, zarabiając zaledwie 1% rocznie. Nic bardziej mylnego.

Mimo faktu, że oszczędności Polaków nie należą najczęściej do bardzo znaczących, każdy z nas posiada zapewne odłożoną jakąś sumkę na gorsze czasy. Być może jest to poduszka bezpieczeństwa, czyli środki stanowiące nasze zabezpieczenie na wypadek utraty pracy, których wysokość sięga niekiedy kilkudziesięciu tysięcy złotych. O ile bezpieczeństwo jest tu priorytetem, trzeba też pamiętać, że środki te mogą dla nas pracować o wiele efektywniej. W końcu z zasady ich główną rolą jest czekanie, a zatem warto ten czas optymalnie wykorzystać.

Przy sumie 20 tys. zł, już uzyskanie oprocentowania wyższego o 1% oznacza sumę 200 zł w skali roku. A co jeśli dotychczas trzymaliśmy te pieniądze na nieoprocentowanym rachunku i przeniesiemy je do innego banku na lokatę 3%? Jest to już kwota 600 zł rocznie, po którą warto się schylić. Co więcej, jeśli bank obniży oprocentowanie, warto rozglądać się za kolejnym, oferującym jeszcze lepsze warunki.

Wyciskaj banki jak cytrynę

W pewnym momencie dochodzimy do wniosku, że przywiązywanie się do jednego banku zwyczajnie nie ma sensu. Podobnie jak kilka lat temu zerwaliśmy ze ścisłym przywiązaniem do jednego operatora telefonicznego, obecnie ten sam proces zachodzi w przypadku banków.

Uświadamiamy sobie, że ponoszenie opłat bankowych i trzymanie pieniędzy na kiepskich lokatach zwyczajnie nie jest dla nas. Niech utrzymują bank inni, którym nie chce się włożyć odrobiny wysiłku w znalezienie lepszej oferty. To już nie dla nas.

Obecnie nie ma problemu w posiadaniu kont w wielu bankach. Oczywiście naszym głównym centrum rozliczeniowym jest najczęściej jeden rachunek, na który wpływa wynagrodzenie i z którego aktywnie korzystamy, ale jeśli chodzi o lokaty, możemy sobie pozwolić na pełną dowolność, o ile korzystanie z danej oferty nie wiąże się z dodatkowymi kosztami.

Wtedy też możemy przerzucać nasze środki z banku do banku w pogoni za coraz lepszym oprocentowaniem. Uzyskujemy też niemal pewność, że znajdujemy się na absolutnym szczycie, jeśli chodzi o ofertę lokat i kont oszczędnościowych. A jeśli tylko któryś z banków wypada z czołówki, nasze środki wędrują do innego.

Wbrew pozorom taka aktywność nie jest szczególnie skomplikowana. Wystarczy jedynie odpowiednio zabezpieczony sposób na przechowywanie loginów i haseł do logowania. W obecnych czasach, przy ogromnej ilości stron z ograniczonym dostępem, zapewne i tak mamy już stosowny notatnik.

Najważniejszy jest pierwszy krok

Przeniesienie konta nie jest skomplikowanym procesem. Najczęściej wystarczy jedynie udać się do banku, do którego chcemy przenieść rachunek, a następnie otworzyć nowe konto oraz złożyć dyspozycję przeniesienia naszego starego rachunku. Na podstawie naszego upoważnienia, nowy bank skontaktuje się ze starym i nie tylko przeniesie nasze saldo, ale również wszystkie polecenia zapłaty i zlecenia stałe. Może również zamknąć dotychczasowe konto, jeśli o to poprosimy. Warto w tym miejscu znać warunki, na jakich możemy zakończyć współpracę z dotychczasowym bankiem i czy nie zgodziliśmy się trwać przy nim przez określony czas. Unikniemy w ten sposób ewentualnej kary umownej.

W efekcie pozostaje nam jedynie zawiadomienie pracodawcy, urzędu skarbowego i innych podmiotów przelewających nam pieniądze, że numer rachunku uległ zmianie. W zależności od sytuacji może to być dla niektórych dość czasochłonne zajęcie, ale dobra oferta jest tego warta.

W obecnych czasach oferta banków jest bardzo bogata, a walka o klienta zaciekła. Jeżeli wykażemy odrobinę inicjatywy, możemy w tej sytuacji bardzo wiele wygrać, powiększając nasz stan posiadania. W przeciwnym wypadku pozostaniemy przy starym koncie, wysokich opłatach i marnych lokatach. Warto od czasu do czasu przewietrzyć również tę sferę naszych finansów.

Inwestor indywidualny, publicysta i bloger. Autor serwisów Humanista na giełdzie oraz OpcjeNaAkcje.pl. W swoim podejściu kieruje się wskazaniami analizy technicznej, pokazując czytelnikom, jak osiągnąć długoterminowy sukces na rynkach finansowych z wykorzystaniem prostych metod długoterminowych. Koncentruje się na promowaniu rynków finansowych wśród osób szukających wysokich stóp zwrotu.

Facebook Twitter LinkedIn 

Biuro rachunkowe
już od 89zł/mc.

  • Pełna odpowiedzialność za prowadzoną dokumentację.
  • Wygodne formy dostarczania dokumentów (online, poczta, kurier)

dowiedz się więcej