Przed finałem konkursu rozmawiamy z Krzysztofem Kościukiewiczem, współzałożycielem PromptEye, o początkach projektu, specyfice branży, wykorzystaniu sztucznej inteligencji oraz największych wyzwaniach związanych z rozwojem startupu.
1. Od jakiej obserwacji lub osobistego doświadczenia rozpoczęła się historia Waszego startupu?
Nasza historia zaczęła się bardziej od ludzi niż od jednej obserwacji. Z Kubą Borowcem zbudowaliśmy i sprzedaliśmy wcześniej wspólny biznes w branży SEO. Kuba po ww. Exicie założył PromptEye z kolegą programistą, złapali pierwszą falę chętnych ale potem nie mieli wizji biznesowej i determinacji jak to skalować, więc zaproponowali mi i Marcinowi Wiśniewskiemu odkupienie udziałów programistów i wejście do spółki. Potem dołączali kolejni founderzy z podobnym doświadczeniem. Paweł Szczerbicki, którego poznałem na żaglach, akurat sprzedał swoją firmę i został naszym CTO. Zbyszek Wantuła, którego po dłuższej przerwie spotkałem na Wigilii IT Cornera, też sprzedał swój biznes i akurat szukał czegoś ciekawego w co zainwestuje, wszedł z nami operacyjnie. Dziś jesteśmy w piątkę: każdy wniósł kapitał i każdy pracuje operacyjnie. To ludzie, którzy już raz przeszli drogę od zera do exitu i chcą ją powtórzyć w większej skali.
2. Która z Waszych początkowych hipotez okazała się błędna?
Założyliśmy, że sam monitoring widoczności marki w AI wystarczy, żeby szybko skalować biznes. Szybko okazało się, że to za mało. Firmy nie płacą za wykres, tylko za wynik. Dlatego przesunęliśmy produkt z „mierzenia” na „budowanie”: PromptEye daje konkretne rekomendacje, wykonuje szereg pracy (analiza źródeł, zakup tych co działają, tworzenie/optymalizacja treści i dokumentuje, jak ich wdrożenie przekłada się na widoczność i cytowania w odpowiedziach AI.
3. Jaką rolę odgrywa sztuczna inteligencja w Waszym produkcie? Gdzie nadal niezbędny jest człowiek?
AI jest u nas wszędzie, na trzech poziomach. Jest przedmiotem pracy, bo mierzymy, jak modele takie jak ChatGPT czy Gemini mówią o markach. Jest silnikiem produktu, bo automatyzuje analizę tysięcy odpowiedzi i tworzenie rekomendacji. I jest narzędziem pracy całej firmy: w developmencie, marketingu i sprzedaży. Dzięki niej możemy robić w kilkuosobowym zespole to, co jeszcze niedawno wymagałoby dużego działu analiz. Człowiek pozostaje jednak niezbędny tam, gdzie liczy się trafność. AI daje ogromną szybkość, ale bez zrozumienia biznesu klienta, kontekstu i weryfikacji wyników narzędzie nie miałoby sensu. Nasza przewaga to wiedza, którą zaszywamy w produkcie.
4. Kto jest dziś najważniejszym klientem lub użytkownikiem Waszego rozwiązania i jaka zmiana następuje po wdrożeniu?
Pracujemy głównie z dużymi firmami, w tym z największymi polskimi bankami i ubezpieczycielami. Na razie nie możemy podać ich nazw. Najlepiej widać zmianę na przykładzie jednego z nich. Po około półrocznym pilotażu klient zobaczył, że wdrażanie rekomendacji PromptEye realnie zwiększa liczbę cytowań i widoczność marki w AI, a to przekłada się na leady. Zobaczył też, że rynek zmienia się szybciej niż jego wewnętrzne procesy akceptacji i compliance. Dlatego zaproponował zmiany w organizacji, żeby szybciej wdrażać te rekomendacje.
5. Który obszar prowadzenia firmy okazał się bardziej skomplikowany, niż zakładaliście? Jaka rada dla początkujących founderów?
Najtrudniejsze: budowanie produktu z pomocą AI. Wydawało się, że będzie szybko i prosto. Jest szybko, ale dopracowanie jakości wymaga mnóstwa iteracji, wyłapywania błędów i walidacji. Był moment, gdy klientów przybywało szybciej, niż produkt dojrzewał, i to było frustrujące. Przez długi czas wstydziłem się tego co sprzedaje. Dziś mamy to poukładane, a nasza rada brzmi: AI przyspiesza pisanie kodu, ale proces kontroli jakości trzeba zbudować samemu i to wcześnie. I to, że na początku wstydzisz się swojego produktu to nic złego – niech ten wstyd będzie motywujący, natomiast jeżeli się nie wstydzisz to zapewne za późno wyszedłeś z produktem do rynku.
Trudne okazały się compliance i bezpieczeństwo przy wejściu do enterprise. Każdy duży klient to dziesiątki pytań, ankiet bezpieczeństwa, pytania o AI Act, ochronę danych i regulacje sektorowe to wymaga de facto kumatego i zaangażowanego prawnika na etacie i tutaj wielkie podziękowania dla Grzegorza Plichta, który jest naszym Head of Legal. W startupie na etapie bootstrapu to rzadkość, ale bez tego nie dalibyśmy rady. Rada: jeśli celujecie w enterprise, zaplanujcie budżet albo relacje na wsparcie prawne od samego początku.
Zobacz PromptEye podczas finału
PromptEye zaprezentuje swoje rozwiązanie podczas finału IFIRMA Startup Contest 2026, który odbędzie się 21 października w Katowicach podczas konferencji AIBA.
Na scenie wystąpi osiem startupów wykorzystujących sztuczną inteligencję do rozwiązywania realnych problemów biznesowych i społecznych. Dołącz do uczestników AIBA, poznaj finalistów i zobacz, który projekt zwycięży w pierwszej edycji konkursu.
Sprawdź szczegóły konferencji i dołącz do wydarzenia: AIBA 2026.