Sprzedaż do Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Szwajcarii czy Norwegii otwiera przed e-commerce nowe możliwości rozwoju, ale jednocześnie wprowadza przedsiębiorcę w zupełnie inny świat przepisów podatkowych. Po opuszczeniu rynku unijnego przestają obowiązywać uproszczenia takie jak VAT OSS czy weryfikacja kontrahentów w VIES.
Poznaj automatyzacje dla e-commerce od IFIRMA
Jak więc prawidłowo rozliczać eksport towarów i usług poza UE oraz jak zautomatyzować ten proces w IFIRMA? O tym przeczytasz w trzeciej części naszego poradnika.
Rozszerzenie działalności e-commerce na rynki takie jak Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Kanada, Szwajcaria czy Norwegia to naturalny krok w rozwoju wielu sklepów internetowych. Globalna sprzedaż daje dostęp do milionów nowych klientów i pozwala uniezależnić się od jednego rynku, jednocześnie jednak oznacza wejście w zupełnie inne otoczenie podatkowe i formalne.
Jedną z pierwszych zmian, z jaką spotyka się przedsiębiorca rozpoczynający sprzedaż poza UE, jest brak możliwości korzystania z narzędzi przeznaczonych dla rynku wspólnotowego.
Przy sprzedaży do kontrahentów z krajów Unii Europejskiej standardem jest weryfikacja numeru VAT UE w bazie VIES. Dzięki temu można potwierdzić status podatnika oraz prawidłowo rozliczyć transakcję wewnątrzwspólnotową. Jednak kontrahenci z Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych czy Australii nie posiadają europejskich numerów VAT UE, dlatego weryfikacja w systemie VIES staje się bezużyteczna.
Drugim istotnym ograniczeniem jest brak możliwości korzystania z procedury VAT OSS (One Stop Shop). Mechanizm ten został stworzony wyłącznie na potrzeby sprzedaży towarów i wybranych usług konsumentom na terenie Unii Europejskiej.
Dzięki OSS przedsiębiorca może rozliczyć podatek należny w różnych krajach UE za pośrednictwem jednej deklaracji składanej w Polsce. To duże ułatwienie, które eliminuje konieczność rejestracji VAT w wielu państwach członkowskich.
W przypadku sprzedaży do krajów spoza Unii Europejskiej procedura OSS nie znajduje jednak zastosowania. Zamiast zasad dotyczących handlu wewnątrzwspólnotowego pojawiają się przepisy związane z eksportem towarów, odprawami celnymi oraz dokumentacją potwierdzającą wywóz poza obszar celny UE.
W globalnym e-commerce szczególnego znaczenia nabiera rozróżnienie między sprzedażą towarów a świadczeniem usług.
W przeciwieństwie do sprzedaży realizowanej na terenie Unii Europejskiej, gdzie obowiązują procedury wewnątrzwspólnotowe, wysyłka towarów poza granice UE podlega przepisom eksportowym oraz procedurom celnym, które decydują o możliwości zastosowania preferencyjnej stawki VAT 0%. Eksport towarów to dostawa produktów wysyłanych lub transportowanych z terytorium Polski poza obszar celny Unii Europejskiej, czyli każda sprzedaż, w wyniku której towar opuszcza granice UE i trafia do odbiorcy w kraju trzecim.
Eksport może dotyczyć zarówno sprzedaży dla przedsiębiorców, jak i osób prywatnych. Jednak w odróżnieniu od wielu transakcji realizowanych w Unii Europejskiej status nabywcy nie ma tutaj decydującego znaczenia dla sposobu opodatkowania. Zarówno firma z USA, jak i konsument ze Szwajcarii mogą otrzymać fakturę eksportową ze stawką VAT 0%, pod warunkiem spełnienia wymogów dokumentacyjnych. Jednym z najważniejszych przywilejów związanych z eksportem jest możliwość zastosowania stawki VAT 0%. Oznacza to, że przedsiębiorca nie dolicza polskiego podatku VAT do sprzedawanego towaru, zachowując jednocześnie prawo do odliczania podatku naliczonego od zakupów związanych z prowadzoną działalnością.
Dla e-sprzedawców jest to bardzo korzystne rozwiązanie, ponieważ pozwala utrzymać konkurencyjne ceny na rynkach zagranicznych. W praktyce klient spoza UE nie powinien ponosić kosztu polskiego podatku VAT, ponieważ towar opuszcza terytorium Unii Europejskiej. Warto jednak pamiętać, że stawka 0% nie jest przywilejem przyznawanym automatycznie. Organ podatkowy wymaga potwierdzenia, że towar rzeczywiście został wywieziony poza granice UE. Dopiero spełnienie tego warunku daje przedsiębiorcy pełne prawo do zastosowania preferencyjnego opodatkowania.
Istotnym dokumentem potwierdzającym eksport jest komunikat IE599 generowany przez system celny po zakończeniu procedury wywozu. Dokument ten stanowi oficjalne potwierdzenie, że towar opuścił obszar celny Unii Europejskiej. Najczęściej przedsiębiorca otrzymuje komunikat za pośrednictwem agencji celnej, przewoźnika lub operatora logistycznego obsługującego eksport. W niektórych sytuacjach funkcję potwierdzenia eksportu mogą pełnić również inne dokumenty celne, np. dokument SAD, jednak obecnie komunikat IE599 jest najczęściej spotykaną formą potwierdzenia wywozu.
Brak właściwej dokumentacji łączy się z poważnymi konsekwencjami podatkowymi. Jeżeli przedsiębiorca nie uzyska potwierdzenia eksportu w terminach określonych przez przepisy, może być zobowiązany do czasowego opodatkowania sprzedaży według krajowej stawki VAT, np. 23%. Opcja dokonania odpowiedniej korekty rozliczenia pojawia się dopiero po otrzymaniu dokumentu potwierdzającego wywóz. Dlatego wybór przewoźnika lub agencji celnej zapewniającej sprawną obsługę dokumentów eksportowych staje się jednym z kluczowych elementów bezpiecznej sprzedaży międzynarodowej.
Jak wygląda eksport towarów w praktyce?
Załóżmy, że klient z Norwegii zamawia w sklepie internetowym ekspres do kawy o wartości kilku tysięcy złotych.
Proces wygląda następująco:
Dzięki prawidłowo przeprowadzonej procedurze eksportowej transakcja zostaje rozliczona zgodnie z przepisami, a przedsiębiorca minimalizuje ryzyko sporów z organami podatkowymi.
Wraz z rozwojem gospodarki cyfrowej coraz więcej przedsiębiorców sprzedaje nie tylko towary fizyczne, ale również usługi, licencje, abonamenty oraz różnego rodzaju produkty cyfrowe. Oprogramowanie SaaS, kursy online, dostęp do platform członkowskich, wsparcie techniczne czy konsultacje świadczone zdalnie mogą być sprzedawane klientom na całym świecie bez konieczności organizowania transportu czy odpraw celnych.
Choć sprzedaż usług za granicę jest zwykle prostsza logistycznie niż eksport towarów, wymaga prawidłowego ustalenia miejsca opodatkowania. To właśnie od niego zależy, czy usługa podlega opodatkowaniu w Polsce, czy poza jej granicami.
W przypadku eksportu usług kluczową rolę odgrywa zasada miejsca świadczenia, określająca, w którym kraju powinna zostać rozliczona dana usługa.
W większości przypadków usług świadczonych pomiędzy przedsiębiorcami (transakcje B2B) miejscem opodatkowania jest kraj, w którym siedzibę posiada nabywca usługi. Oznacza to, że polski przedsiębiorca wykonujący usługę dla firmy z USA, Wielkiej Brytanii czy Szwajcarii zazwyczaj nie rozlicza podatku VAT w Polsce.
Warto pamiętać, że niektóre rodzaje usług podlegają szczególnym zasadom określania miejsca świadczenia. Dotyczy to między innymi usług związanych z nieruchomościami, transportem czy organizacją wydarzeń. Jednak dla większości usług cyfrowych i biznesowych stosowanych w e-commerce obowiązuje ogólna zasada opodatkowania w kraju odbiorcy.
W sytuacji gdy świadczona usługa nie podlega opodatkowaniu na terytorium Polski, na dokumencie sprzedaży najczęściej stosowane jest oznaczenie „NP” (nie podlega opodatkowaniu w Polsce).
Oznaczenie to informuje, że transakcja znajduje się poza zakresem polskiego VAT i nie należy naliczać krajowej stawki podatku. Dzięki temu przedsiębiorca prawidłowo dokumentuje sprzedaż usług realizowanych dla klientów spoza Polski.
Z oznaczeniem „NP” można się spotkać między innymi przy sprzedaży:
Praktyczny przykład – sprzedaż licencji do USA
Załóżmy, że przedsiębiorca prowadzi platformę do zarządzania projektami online i sprzedaje roczny abonament klientowi ze Stanów Zjednoczonych.
Proces wygląda następująco:
Cała transakcja może zostać zrealizowana niemal natychmiast, bez udziału przewoźników, odpraw celnych czy dodatkowej dokumentacji eksportowej.
W nowoczesnym e-commerce bardzo często zdarza się, że w jednym zamówieniu ląduje produkt fizyczny oraz usługa w formie cyfrowej (kod aktywacyjny, licencja, dostęp do aplikacji). Dzięki temu klienci otrzymują bardziej kompleksową ofertę, a sprzedawcy mogą zwiększać wartość koszyka zakupowego.
Z perspektywy księgowej takie transakcje wymagają jednak szczególnej uwagi. Wpływa na to fakt, iż towary i usługi podlegają odmiennym zasadom rozliczania przy sprzedaży poza Unię Europejską. Eksport towarów może korzystać ze stawki VAT 0% po spełnieniu określonych warunków, natomiast eksport usług często dokumentowany jest jako sprzedaż niepodlegająca opodatkowaniu w Polsce (NP).
Pojawia się więc pytanie, co zrobić, gdy w jednym zamówieniu znajdują się oba rodzaje świadczeń?
W praktyce e-commerce wiele produktów sprzedawanych jest jako jeden, spójny pakiet. Klient nie kupuje osobno towaru i usługi, lecz jedno rozwiązanie, którego poszczególne elementy są ze sobą funkcjonalnie powiązane.
W takich przypadkach kluczowe znaczenie ma określenie, który element stanowi główny przedmiot transakcji. To właśnie on powinien decydować o sposobie dokumentowania całego zamówienia.
Jest to szczególnie ważne w przypadku automatyzacji księgowości. Scenariusze Księgowania IFIRMA przypisują jedną regułę do jednego zamówienia, dlatego system musi wiedzieć, jaki charakter ma dana sprzedaż.
Przedsiębiorca powinien więc znać odpowiedź na pytanie, co jest rzeczywistym celem zakupu klienta.
Jeżeli klient kupuje przede wszystkim produkt fizyczny, a usługa ma charakter pomocniczy, transakcja powinna zostać potraktowana jak eksport towaru. Jeżeli natomiast główną wartość stanowi usługa lub produkt cyfrowy, a element materialny pełni jedynie funkcję techniczną lub pomocniczą, dokument powinien odpowiadać zasadom właściwym dla usług.
Przykład 1 – dominuje towar
Wyobraźmy sobie klienta ze Szwajcarii, który zamawia profesjonalny ekspres do kawy. W ramach tego samego zamówienia otrzymuje również dostęp do aplikacji mobilnej zawierającej przepisy baristyczne oraz możliwość zdalnej konfiguracji urządzenia.
Choć w zamówieniu występuje zarówno towar, jak i usługa cyfrowa, nie ma wątpliwości, że głównym celem zakupu jest ekspres do kawy. To właśnie on stanowi zasadniczą wartość transakcji, a dostęp do aplikacji pełni jedynie funkcję dodatkową.
W takim przypadku całe zamówienie może zostać potraktowane jako eksport towaru.
Dla przedsiębiorcy oznacza to:
Przykład 2 – dominuje usługa
Rozważmy odwrotną sytuację. Klient ze Stanów Zjednoczonych kupuje roczną licencję na specjalistyczne oprogramowanie do zarządzania przedsiębiorstwem. Ze względów bezpieczeństwa producent wysyła dodatkowo fizyczny klucz zabezpieczający na pendrive (token), który służy do autoryzacji dostępu do systemu.
W tym przypadku klient nie jest zainteresowany samym nośnikiem. Pendrive nie stanowi samodzielnego produktu i nie ma dla nabywcy wartości użytkowej bez licencji. Kluczowym elementem transakcji pozostaje dostęp do oprogramowania.
Dlatego całość powinna zostać potraktowana jako sprzedaż usługi lub produktu cyfrowego.
W praktyce oznacza to:
Kiedy warto rozdzielić sprzedaż na dwa dokumenty?
Nie każda sprzedaż mieszana daje się jednak zakwalifikować jako jedno świadczenie dominujące. Zdarzają się sytuacje, w których klient kupuje w jednym koszyku dwa całkowicie niezależne od siebie produkty.
Przykładowo:
W takich przypadkach trudno uznać, że jeden element jest jedynie dodatkiem do drugiego. Każdy z produktów ma własny cel gospodarczy, własną wartość i może funkcjonować samodzielnie.
Wówczas najlepszym rozwiązaniem może być ręczna interwencja – wyłączenie automatyzacji dla konkretnego zamówienia i wystawienie dwóch odrębnych dokumentów:
Sprzedaż poza Unią Europejską wiąże się z innymi zasadami rozliczeń niż handel wewnątrzwspólnotowy. Dlatego kluczowe znaczenie ma odpowiednie skonfigurowanie Scenariuszy Księgowania w IFIRMA, tak aby system automatycznie rozpoznawał takie transakcje i dobierał właściwe dokumenty księgowe.
Dobrze przygotowana automatyzacja pozwala wyeliminować ręczne sprawdzanie każdego zamówienia, ograniczyć ryzyko błędów podatkowych i przyspieszyć proces księgowania nawet przy dużej liczbie zamówień z całego świata.
Konfiguracja sprzedaży globalnej opiera się na dwóch najważniejszych elementach:
To właśnie połączenie tych informacji pozwala systemowi określić, czy dana transakcja powinna zostać potraktowana jako eksport towarów czy eksport usług.
W pierwszej kolejności należy wskazać, że scenariusz ma obejmować klientów z krajów spoza obszaru VAT Unii Europejskiej. Dzięki temu IFIRMA automatycznie rozpoznaje, że zamówienie nie podlega procedurom unijnym.
Uwzględniając to system:
Scenariusz A – eksport towarów fizycznych (faktura eksportowa)
Dla zamówień, w których sprzedajesz fizyczne paczki wysyłane poza Unię Europejską, ustawiasz następujący scenariusz:
W efekcie, gdy przykładowo klient z Norwegii kupi ekspres do kawy, system ominie procedury unijne. Akcją tego scenariusza jest automatyczne uzupełnienie dokumentu faktury eksportowej. System bezpiecznie przygotowuje transakcję (z domyślną stawką 0%), czekając jedynie, aż po wysyłce podepniesz pod nią wymagany przez urząd celny dokument IE599.
Scenariusz B – eksport usług i produktów cyfrowych (faktura ze stawką NP)
Dla sprzedaży, w której dominują produkty cyfrowe lub usługi świadczone globalnie, tworzysz odrębną regułę:
Jak wygląda to w praktyce? Załóżmy, że klient ze Stanów Zjednoczonych kupuje roczny dostęp do platformy SaaS.
Po złożeniu zamówienia IFIRMA analizuje kraj odbiorcy oraz kategorię produktu. Ponieważ sprzedaż dotyczy usługi cyfrowej, system automatycznie wybiera i uzupełnia dokument „Świadczenie usług poza terytorium kraju” (z właściwą dla eksportu usług stawką NP). Odpada tu kwestia czekania na jakiekolwiek dokumenty celne.
Pobierz naszą checklistę dla sprzedawców i sprawdź jak automatyzacje moga wspierwać Twoją sprzedaż: