Reprezentacja i reklama


Kolejne pole na którym od lat podatnicy i ustawodawca bawią się w chowanego. Obecnie reklama jest w pełni kosztem, za to reprezentacja wcale nie jest uznawana za koszt. W ustawie o podatku dochodowym nie ma podanej definicji tych dwóch słów. Pozostają słowniki języka polskiego i ogromne możliwości interpretacji i nadinterpretacji przepisów.

Czy świąteczny wystrój biura w choinki i mikołaje to już reprezentacja, czy wystrój zgodny z obyczajem? A kiedy gadżet firmowy dla klienta może zostać uznany za niewystawny i reklamę? Okazuje się, że podatkowo to ogromna różnica. Ubranie służbowe może być kosztem pod warunkiem, że w widocznym miejscu jest logo firmy – i tu zaczynają się rozważania jak duże ma być logo, i w którym miejscu ubrania uznamy je za dostatecznie widoczne. Właściwie jedynym sposobem na spokojny sen, że ten wydatek traktowany przez nas jako reklama nie zostanie zakwestionowany jako reprezentacja podczas najbliższej kontroli, jest wystąpienie o indywidualną interpretację.



F jak firma, F jak fajne życie